Turystyczny humor!

Zagubiony zagraniczny turysta podchodzi do radiowozu stojącego przy ulicy i pyta panów policjantów o coś po angielsku. Policjanci wzruszają ramionami na znak, ze nie rozumieją. Niezrażony turysta zadaje to samo pytanie po francusku,. Odpowiedz ta sama wiec próbuje po niemiecku lecz policjanci nie rozumieją nic a nic. W końcu zdesperowany turysta wydukuje, z trudem, pytanie o drogę po chińsku. Nie dostając żadnej odpowiedzi odchodzi zrezygnowany. Jeden z policjantów pokazuje na odchodzącego obcokrajowca i zagaduje do drugiego: "wiesz co- chyba trzeba by się nauczyć jakiegoś języka żeby móc się dogadać z takim jak ten tam". Na to drugi odpowiada:
"Po co? Tamten tyle języków zna a i tak sie nie dogadał"
🙂
Przewodnik w zamku zwraca uwagę uczestniczce wycieczki:
– Proszę nie siadać na tronie Ludwika Filipa!
– Niech się pan nie złości. Jeśli przyjdzie – ustąpię mu.
🙂

Na lotnisku przez megafony słychać miły damski głos:
– Pasażerowie odlatujący do Bagdadu… Proszę sobie to jeszcze raz przemyśleć